Co to jest i po co ludzie to biorą
Melisa lekarska (Melissa officinalis), zwana też cytrynową miętą, trafia do herbatek, kropli i tabletek jako zioło na uspokojenie. Ludzie biorą ją na napięcie, gorszy nastrój i kłopoty z zasypianiem. Autorzy jednego z cytowanych badań przypisują jej działanie częściowo kwasowi rozmarynowemu, ale podkreślają, że u ludzi efekty nie zawsze dawały się powtórzyć. Liczba trafień w PubMed nie mówi nic o dowodach, a badań melisy na ludziach przejrzano tu kilka.
Co pokazują badania
Najwięcej danych dotyczy nastroju. Metaanaliza z 2021 roku, czyli statystyczne połączenie badań z losowym przydziałem, pokazała spadek objawów lęku (standaryzowana różnica średnich minus 0,98, przedział ufności od minus 1,63 do minus 0,33) i objawów depresyjnych (minus 0,47) względem placebo. Efekt lęku to duża liczba, ale przedział jest szeroki, a autorzy opisują wysoką niejednorodność wyników i małą liczbę badań. Poważnych działań niepożądanych nie zgłoszono. Wniosek jest ostrożny. Zioło może pomagać, zwłaszcza krótkoterminowo, ale pewności nie ma.
Dla snu mamy nowsze, mniejsze próby. W badaniu naprzemiennym z 2024 roku ekstrakt w postaci fosfolipidowej (formuły, która ma poprawiać wchłanianie) obniżył wynik skali bezsenności ISI do 6,8 punktu, wobec 9,7 w grupie placebo. W nocy dłuższa była też faza głębokiego snu, o 15 procent. 87 procent badanych zgłosiło lepszy sen przy ekstrakcie, a 30 procent przy placebo. Streszczenie nie podaje liczby uczestników, więc trudno ocenić, jak stabilny jest wynik. Zwróć uwagę, że poziom lęku się nie zmienił.
Podobny ekstrakt testowano w 3-tygodniowej próbie na 100 zdrowych dorosłych z odczuwanym stresem, niepokojem, obniżonym nastrojem lub gorszym snem. Po 3 tygodniach poprawiły się wyniki depresji, lęku, stresu i jakości życia, a tolerancja była dobra. Oba badania testowały jednak gotowy ekstrakt na nośniku fosfolipidowym, więc nie mówią, co zrobi herbatka z melisy albo inna tabletka. Część autorów pierwszego z nich ujawnia związki z producentem ekstraktów.
W metaanalizie z 2020 roku melisa obniżała cholesterol całkowity i skurczowe ciśnienie krwi, ale wynik opierał się na kilku próbach z wysokim ryzykiem błędu, więc to temat na inny tekst.
Dawki, które badano
W 3-tygodniowej próbie na 100 osobach podawano 200 mg ekstraktu dwa razy dziennie, razem 400 mg. Dawek z pozostałych badań nie znamy, bo streszczenia ich nie podają. Różnią się też preparaty, więc przeliczanie na herbatę nie ma sensu. Górnej granicy bezpieczeństwa nie podajemy, bo żadne z otwartych źródeł jej nie określa.
Kto powinien uważać
Przeglądy melisy nie zgłaszają poważnych działań niepożądanych, a zestawienie przeglądów o ziołach zalicza ją do roślin z działaniami niepożądanymi o lekkim nasileniu. To jednak krótkie próby. Danych o ciąży, karmieniu piersią i interakcjach z lekami nie ma w czytanych przez nas źródłach, a brak danych nie znaczy, że ryzyka nie ma. Jeśli bierzesz leki uspokajające albo pijesz alkohol, bądź ostrożny i zapytaj lekarza.
Co z tego wynika
Melisa to zioło z obiecującymi, ale nielicznymi i małymi badaniami. Nie ma w nich dowodu, że poprawi sen osoby bez problemów ze snem. Jeśli lubisz herbatę z melisy wieczorem, nic nie traci, ale ekstrakty w kapsułkach nie powinny być zakupem z pierwszej listy. Kłopoty ze snem, które trwają, warto najpierw omówić z lekarzem.