Co to jest i po co ludzie to biorą
Pycnogenol nie jest nazwą substancji, tylko nazwą handlową konkretnego ekstraktu z kory sosny nadmorskiej. W badaniach spotkasz też zapisy typu pine bark extract, czyli ekstrakt z kory sosny, i nie każdy z nich to ten sam produkt. W badaniach sprawdzano go pod kątem ciśnienia, glukozy, skóry, dziąseł i sprawności seksualnej.
Przy czytaniu wyników ma to znaczenie, bo jedna metaanaliza obejmuje różne preparaty i nie zawsze da się powiedzieć, że dotyczy dokładnie tego, który kupisz.
Co pokazują badania
Główne dane daje metaanaliza z 2025 roku, która połączyła 27 prób na 1685 osobach. Ekstrakt z kory sosny obniżał ciśnienie skurczowe średnio o 2,26 mmHg, a rozkurczowe o 2,62 mmHg. Glukoza na czczo spadła o 6,25 mg/dl, HbA1c (wskaźnik średniego cukru z kilku miesięcy) o 0,32 punktu, masa ciała o 1,37 kg, a cholesterol LDL o 5,07 mg/dl. To małe zmiany. Autorzy sami proszą o większe i dłuższe próby.
W cholesterolu wyniki się rozjeżdżają. Wcześniejsza metaanaliza 7 prób na 442 osobach nie znalazła żadnej zmiany w profilu lipidowym, a wynik był stabilny po różnych sprawdzeniach. Nowsza z 2025 roku widzi spadek LDL, ale nie cholesterolu całkowitego, HDL ani trójglicerydów.
Przy erekcji sprawa jest podchwytliwa, bo badano połączenie ekstraktu z L-argininą (aminokwasem). Metaanaliza z 2023 roku objęła 3 próby na 184 mężczyznach z łagodnymi i umiarkowanymi zaburzeniami erekcji i pokazała lepsze wyniki w kwestionariuszu sprawności seksualnej niż w grupie kontrolnej. Testosteron się nie różnił. Jedna z takich prób, badanie na 50 mężczyznach, trwała miesiąc i dotyczyła gotowego preparatu z argininą. Autorzy piszą o podwojeniu częstości stosunków i wzroście testosteronu (czego metaanaliza nie potwierdziła), ale z takiej próby nie wiadomo, który składnik zadziałał ani czy efekt utrzyma się dłużej.
Są też wyniki z innych dziedzin. W badaniu na 44 kobietach z melasmą (brązowymi plamami na twarzy) ekstrakt, razem z kremem i filtrem, zmniejszył wynik nasilenia plam o 49 procent wobec 34 procent po placebo. W próbie na 91 osobach po profesjonalnym czyszczeniu zębów ekstrakt obniżył poziom jednego markera stanu zapalnego w ślinie (MMP-8) i jednego we krwi (IL-6), czyli nie zmierzono samego zdrowia dziąseł. Badanie wsparł grantem producent ekstraktu.
Dawki, które badano
W melasmie podawano 75 mg dwa razy dziennie przez 60 dni, a przy dziąsłach 100 mg dwa razy dziennie przez 3 miesiące. Badanie z erekcją trwało miesiąc i używało połączenia z argininą. To opis badań, nie zalecenie. Górnej bezpiecznej dawki nie podano, bo żadne z otwartych źródeł jej nie określa.
Kto powinien uważać
Autorzy prób z melasmą i erekcją piszą, że nie zgłoszono działań niepożądanych. Badania były jednak krótkie, a danych o długim stosowaniu nie ma.
Skoro ekstrakt obniżał ciśnienie i glukozę, osoby na lekach na nadciśnienie lub cukrzycę powinny zapytać lekarza, zanim go dodadzą. Opisu interakcji z lekami nie znaleziono. Jeśli masz kłopoty z erekcją, najpierw zbadaj się u lekarza, bo mogą mieć przyczyny zdrowotne, które trzeba wykluczyć. Dla ciąży i karmienia danych nie znaleziono.
Co z tego wynika
Efekty w metaanalizach są tak małe, że nie uzasadniają kupowania ekstraktu dla ciśnienia ani dla cukru. Przy erekcji nie sprawdzono samego ekstraktu, tylko mieszankę, więc nie wiadomo, za co płacisz. Jeśli kłopot jest realny, wizyta u lekarza da więcej niż kapsułki.