Co to jest i po co ludzie to biorą
DHEA, czyli dehydroepiandrosteron, produkują nadnercza. Organizm przerabia go dalej na testosteron i estrogeny, a po menopauzie według jednej z metaanaliz wszystkie estrogeny i prawie wszystkie androgeny kobiet powstają w tkankach właśnie z DHEA. Suplementy kuszą obietnicą więcej testosteronu, więcej mięśni i lepszego nastroju. Jedno trzeba rozumieć od początku. To nie jest roślina ani witamina, tylko hormon, a jego przyjmowanie zmienia hormonalne tło całego organizmu.
Co pokazują badania
Najbardziej konkretny wynik dla młodych mężczyzn pochodzi z małej próby. W badaniu na 10 mężczyznach i 11 kobietach, trenujących rekreacyjnie, 100 mg DHEA dziennie przez 4 tygodnie podniosło testosteron, DHT (silniejszą pochodną testosteronu) i estron. U mężczyzn wzrost testosteronu był mniejszy niż u kobiet. Autorzy traktują to jako biomarkery dopingu, a nie dowód na lepszą formę.
Z kolei zbiorcza analiza czterech prób objęła 290 mężczyzn i 295 kobiet po 55. roku życia, którzy przez rok brali DHEA albo placebo. U mężczyzn wzrósł poziom DHEA-S, estradiolu o średnio 4,8 pg/ml i IGF-1 (hormonu wzrostu w tkankach). Gęstość kości się nie poprawiła, a masa tłuszczu spadła średnio o 0,4 kg. Dla kobiet autorzy widzą korzyść dla kości, dla mężczyzn nie.
Na skład ciała patrzy metaanaliza badań z losowym przydziałem. Waga i BMI się nie zmieniły, masa beztłuszczowa wzrosła średnio o 0,45 kg (przedział ufności od 0,15 do 0,75), a tłuszcz spadł o 0,85 punktu procentowego. Ciśnienie bez zmian. Streszczenie nie podaje wieku ani zdrowia uczestników. Autorzy sami piszą, że trudno przełożyć to na realną korzyść. Kilkaset gramów mięśnia to nie jest efekt, który zobaczysz w lustrze.
U starszych kobiet metaanaliza 9 grup, razem 793 osoby, pokazała wzrost testosteronu o średnio 17,5 ng/dl. Wynik pokazuje, że DHEA przekłada się na androgeny, ale dotyczy kobiet po menopauzie, nie młodych mężczyzn.
Przy nastroju przegląd 15 badań na 853 osobach, w tym z depresją i innymi chorobami z objawami depresyjnymi, dał niewielką poprawę. Jakość dowodów autorzy oceniają jako bardzo niską, więc nie ma to wielkiego znaczenia dla zdrowej osoby.
Dawki, które badano
Młodzi sportowcy brali 100 mg dziennie przez 4 tygodnie. W metaanalizie estradiolu wzrost był wyraźniejszy przy 50 mg dziennie i przy stosowaniu co najmniej 26 tygodni. W badaniu na starszych dorosłych dawek nie podano w streszczeniu. To opis badań, nie zalecenie. Górnej bezpiecznej granicy dla suplementu nie znaleziono w otwartych źródłach.
Kto powinien uważać
Przegląd badań nad nastrojem opisuje działania niepożądane jako rzadkie, łagodne i przemijające, ale często związane z działaniem androgenowym. Streszczenie nie wymienia objawów, a badano głównie osoby z depresją lub innymi chorobami, nie zdrowych młodych mężczyzn. Z kolei metaanaliza na 1223 kobietach wykazała wzrost estradiolu po DHEA. Nie ma w tych źródłach danych o długim stosowaniu, raku zależnym od hormonów, ciąży ani karmieniu piersią.
Sportowcy powinni wiedzieć, że autorzy jednej z prób piszą o DHEA jako substancji z listy zakazanych WADA. Nie otwarto samej listy, więc przed startem sprawdź ją na stronie wada-ama.org. Nie sprawdzono też w oficjalnym źródle, czy i w jakiej formie można sprzedawać DHEA jako suplement w Polsce.
Co z tego wynika
Dla zdrowego mężczyzny w wieku 22-40 lat te badania nie dają powodu, żeby go brać. Efekty na mięśnie są mizerne, a pewne jest to, że zmieniasz poziomy hormonów, a nie wiesz, w którą stronę zadziała to u Ciebie. Jeśli podejrzewasz niski testosteron, zacznij od badania krwi i rozmowy z lekarzem, a nie od kapsułek. Gdy startujesz w zawodach, zrezygnuj, dopóki nie sprawdzisz listy WADA.