Co to jest i po co ludzie to biorą
Acerola, czyli Malpighia emarginata, to mała czerwona wiśnia z Ameryki Południowej, znana głównie z tego, że zawiera dużo witaminy C. W sklepach spotkasz ją jako proszek albo kapsułki z napisem „naturalna witamina C”. Reklamy odwołują się do odporności i do tego, że „naturalna” witamina C ma być lepsza od zwykłej tabletki z kwasem askorbinowym.
To drugie założenie da się sprawdzić. Pierwsze trudniej, bo w dostępnych badaniach o samą acerolę pytano rzadko.
Co pokazują badania
W PubMed nie znaleźliśmy próby na ludziach, w której sama acerola byłaby testowana na odporność. Większość wyników wyszukiwania nie dotyczyła aceroli jako suplementu dla człowieka i takich prac nie cytujemy.
Przegląd systematyczny, który wymienia acerolę, to przegląd z 2026 roku o brazylijskich jagodach i zdrowiu jelit. Objął 14 badań „in vivo”, ocenianych narzędziem przeznaczonym do badań na zwierzętach, a acerola była tylko jednym z kilku owoców. Badania na zwierzętach nie dowodzą skutku u człowieka.
Znalazła się też mała próba na 20 osobach z alergicznym katarem sezonowym, w której testowano mieszankę trzech roślin (cynamonowiec, Malpighia glabra z tego samego rodzaju co acerola i Bidens pilosa). Mieszanka nie zmniejszyła objawów w samym teście z alergenem, ale zmniejszyła ich nasilenie w ciągu 8 godzin po nim w porównaniu z placebo. Nie wiadomo, co zadziałało, a próba była bardzo mała i krótka. Nie jest to dowód na samą acerolę.
Najbardziej użyteczna jest odpowiedź na pytanie, czy naturalna witamina C działa lepiej niż syntetyczna. Przegląd z 2013 roku zebrał badania na zwierzętach i ludziach. U zwierząt wyniki bywały różne. U ludzi wszystkie badania w stanie ustalonym, czyli przy regularnym przyjmowaniu przez dłuższy czas, nie pokazały różnicy we wchłanianiu między witaminą syntetyczną a pochodzącą z jedzenia. Pojedyncze badania po jednorazowej dawce wskazywały na drobne, przejściowe różnice, które autorzy uznali za mało znaczące. To przegląd ogólny, nie dotyczy samej aceroli, ale dobrze pokazuje, że dopłata za „naturalność” nie ma oparcia w danych.
Dawki, które badano
Nie ma badania na ludziach, z którego dałoby się przywołać dawkę aceroli. Napisanie jakiejkolwiek liczby byłoby zgadywaniem. Jeśli chodzi ci o samą witaminę C, to w załączniku do rozporządzenia 432/2012 jedno z oświadczeń, o witaminie C i odporności po intensywnym wysiłku, odnosi się do 200 mg dziennie ponad zalecaną dawkę. To warunek dla etykiety, nie zalecenie.
Kto powinien uważać
Danych o bezpieczeństwie ekstraktu z aceroli nie znaleziono. Dotyczy to ciąży, karmienia piersią, dzieci i osób przyjmujących leki. Z racji tego, że produkty mogą zawierać różną ilość witaminy C, ważniejsze od nazwy owocu jest to, ile jej faktycznie jest w porcji.
Co z tego wynika
Naszym zdaniem acerola nie jest suplementem, który ma własne dowody. Jeśli chcesz uzupełnić witaminę C, tabletka z kwasem askorbinowym wchłania się według dostępnych danych tak samo jak ta z owocu. Jako „wsparcie odporności” acerola nie ma w tej chwili mocniejszych podstaw niż pozostałe produkty z witaminą C.